-Hejjj ..Poczekaj .. Amand..
„No nie! Tylko nie on! „
-Cześć Patryk.
Szeroko się do niej uśmiechnął.
-Dawno już nie rozmawialiśmy, jak to jest, że ja w szkole ciągle cię nie widzę?
Chciała mu odpowiedzieć, że zwyczajnie nie chce jej widzieć ale się powstrzymała. Miała ochotę zapaść się pod ziemię. Ostatnie czego teraz pragnęła była rozmowa z nim, a potem kolejne godziny roztrząsania, co miały oznaczać jego słowa. Na końcu jak zawsze i tak złapie „doła „,wyłapiąc wszystkie nieprzyjemne odniesienia do jej osoby. Zawsze tak było. Pragnęła rozmów z nim, ale nie takim kosztem. Zaczynało ją to już wykańczać. Jak tylko zdołała, unikała go, walczyła z sercem i pokusą bycia tuz koło niego. Z każdym dniem było to coraz trudniejsze. Nie zawsze udawało się jej wygrać walkę samej z sobą. Była zła, a on dodatkowo sprawiał, że stawała się jeszcze bardziej nerwowa. Już podczas swojego pierwszego dnia w szkole znalazł sobie genialnych znajomych, wygadanych. Klasową elitę, a ją olał, albo przychodził tylko wtedy, gdy miał jakąś sprawę do załatwienia, ale przecież kopciuszka nie można lubić. Choć go kochała to mimo wszystko przeginał takim zachowaniem. Przez kilka godzin czuła na niego złość ale potem i tak tłumaczyła samej sobie, że z pewnością nie chciał. Tylko czasami „Nie chciał „ zbyt wiele razy.